Znajdź wiadomości na wybrany temat


Najczarniejszy strach.
2012-02-17 00:54:12 | telepraca, czyli samotny biały żagiel | Blogi
Podobno trend się odwrócił i właściciele domków pod miastem masowo porzucają je na rzecz mieszkań w centrum. Podobno dzieje się tak z powodu wysokich cen dojazdów. Bardzo być może, ale nie wydaje mi się, żeby samo paliwo drożejące o złotówkę na litrze skłoniło kogoś do opuszczenia domku, w który wcześniej władował pareset tysięcy i parę lat życia.Życie w ogóle jest pasmem rozczarowań, życie na wsi dokłada do nich udrękę, harówkę, a w końcu bezpośrednie zagrożenie. Zniechęcają do wsi dziesiątki uciążliwych czynności, od których wolny jest mieszkaniec osiedla ze szlabanem i "konsjerżem". I tak rozczarowuje ogródek, o który trzeba co tydzień walczyć z chwastami, kretami i szerszeniami. Przygnębia kominek, który dymi do środka i zamienia salon w wędzarnię. Osłabia śnieg po pas, który trzeba własnoręcznie usunąć. Wszystko to jednak drobiazgi w porównaniu z tym co się MOŻE zdarzyć. I czasem - niestety - zdarza. Blady zimowy świt, śnieg do pępka, osłabione ekstremalnym mrozem słońce ledwo unosi się nad horyzontem. Wróbel zamarza w locie i uderzając o ziemie rozpryskuje się na milion szarych kawałków. Spokojnie czekasz na koniec, ale ten coś nie przychodzi, więc tymczasem idziesz do kibla. Spuszczasz wodę... Gulp... chlap ... pierd... gulp. Straszne podejrzenie ściska ci dupę... Spuszczasz jeszcze raz... Gulp gulp.... rzyg! No tak, wybiła czarna godzina - zamarzło szambo!Zakładasz dwa polary, kurtkę narciarską, kożuch po stryju Marianie i wychodzisz na mróz ze szpadlem w dłoni. Jesteś teraz jednoosobowym sztabem kryzysowym i brygadą ratunkową w jednym, odpowiedzialnymi za twój lokalny czernobyl. Lokalizujesz klapę do szamba estetycznie przykrytą dwudziestoma centymetrami darni. Darni zmarzniętej teraz na beton, którego szpadel nie może nawet zarysować. Wracasz po kilof i walisz z nim z całych sił, a on z całych sił oddaje ci w czoło. Uderzenie uświadamia ci, że masz czoło, a za nim mózg. Mózg podejmuje działanie.Jest! Rozpalisz na szambie ognisko, które upłynni to, co zmarznięte i pozwoli dostać się do klapy, otworzyć ją i opróżnić zawartość. Zaczynasz znosić chrust, ale dochodzi do ciebie, że musiałoby płonąć ze trzy dni. Stawiasz sobie cel mniej ambitny - otwarcie klapy. Gdzieś słyszałeś, że puści po oblaniu gorącą wodą. Otóż nie puszcza. Następny genialny pomysł: stawiasz na klapie starą patelnię wypełnioną benzyną, odpalasz i czekasz na efekt. Doczekasz się tylko osmalonych brwi. itd. itp.Ostatecznie zabanglał pomysł numer dwadzieścia dziewięć, czyli obstukanie klapy młotem udarowym i wykucie nim przerębli w zmrożonych fekaliach. Potem już tylko odśnieżyłem siedemdziesiąt metrów do drogi i mogłem dzwonić z pokornym błaganiem o wizytę szambowozu. I wiecie co? Wcale a wcale nie chce mi się wracać do miasta. Ale głównie dlatego, że znowu zasypało mi dojazd do drogi.

| Najnowsze z tej kategorii | Wszystkie wiadomości | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||







